PO KARNAWALE W WENECJI ODPOCZYNEK W BIBIONE

Wenecja zwykle kojarzy się nam z karnawałem, który rozpoczął się w połowie lutego i potrwa do końca miesiąca. Jego początki sięgają średniowiecza, ale jego obchody wznowiono dopiero w 1980 roku. Rok wcześniej Republika Wenecka na mocy traktatu Formio została zniesiona.

Jak co roku w tej najstarszej i największej zabawie ulicznej w Europie biorą udział tysiące ludzi z całego świata. Huczne imprezy i bale maskowe trwają do białego rana. W tym czasie odbywa się też wiele przedstawień teatralnych, koncertów i zawodów sportowych.

Karnawał kończy się paleniem ogromnej kukły w masce. Po kilku dniach szaleństwa człowiek ma ochotę na chwilę ciszy i relaksu. Warto wówczas wybrać się poza lagunę. Pobyt w Wenecji, o czym już kiedyś pisałam tutaj można połączyć z wypoczynkiem w oddalonym o 90 km Bibione. Możemy dojechać tu w godzinę autostradą albo w około 1,5 godziny pociągiem z dworca Santa Lucia. Natomiast przykładowo z Warszawy autostradami jest to 1250 km.

Naszym obowiązkowym punktem pobytu w miejscowości Bibione powinno być centrum wód termalnych Thermae oraz 8-kilometrowa piaszczysta plaża. To jedyne takie centrum SPA we Włoszech, które jest położone bezpośrednio w sąsiedztwie plaży.

Po południu zaś wskazane są romantyczne spacery po lasach sosnowych na terenie parków naturalnych Pineda de Bibione i Val Grande (niedaleko centrum).Ten obszar laguny pomiędzy ujściami rzek Livenza i Tagliamento jest jednym z najcenniejszych obszarów ochrony przyrody w Valeto. Poza spotkaniem rzadkich gatunków ryb i ptaków możemy zobaczyć przepiękną panoramę Alp. Można też skorzystać z wycieczki łódką. To właśnie tu możemy zobaczyć wznoszące się do lotu stada różowych flamingów. Można też posmakować świeżej rukoli, która tutaj rośnie naturalnie.

Laguna w Bibione jest plątaniną kanałów, wysepek, trzcin i mielizn. Widać tu jeszcze pozostałości po wiosce wędkarskiej w postaci oryginalnych chałup, które można zwiedzać. Mają one ściany i dach z trzciny, a drzwi i okna z drewna, z surowców wówczas dostępnych.

Wśród roślinności są ukryte pozostałości willi rzymskiej Motteron dei Frati z dobrze zachowanymi mozaikami. Wydmy w jej okolicach osiągają nawet 11 metrów wysokości nad poziomem morza czyniąc to miejsce najwyższym na całym wybrzeżu północnoatriatyckim. Jeśli podążymy w kierunku szczytu w środku lasu dębowego, zobaczymy skamieniałe mrowisko wysokie na ponad dwa metry, które jest naturalnym termometrem wskazującymi doskonałe warunki środowiskowe.

Nie wiem jak Wy, ale ja poza zwykłym plażowaniem lubię aktywnie spędzać czas. Jeśli Wy także to polecam wypożyczenia rowerów, chociaż na jeden dzień. Bibione ze względu na swoje położenie jest dobrym miejscem na rowerowe wycieczki. 9 – kilometrowa ścieżka rowerowo-piesza przebiega wzdłuż wybrzeża i łączy wschodnią część z zachodnią. Inne trasy przyrodnicze pozwolą nam nacieszyć się łonem natury. Miasto na tyle promuje ten środek lokomocji, że dla osób zmotoryzowanych oferuję usługę transferu, który łączy miejscowość z pobliskimi stacjami kolejowymi i lotniskami.

Alternatywnie skorzystajcie z bogatej bazy sportów wodnych albo po prostu popływajcie w błękitnym Adriatyku, bo to grzech być nad morzem i nie skorzystać.

Bibione to także świetna baza wypadowa na zwiedzanie innych włoskich miast. Więcej napisałam o tym tutaj.

Jeśli chodzi o nocleg to kolejnym hotelem, który jest popularny wśród polskich turystów i ma dobre opinie, jest Hotel Olimpia. Mamy z niego blisko zarówno na plażę jak do i do centrów wód termalnych.


Jak Wam się podoba mój pomysł na krótki relaks po hucznej zabawie w Wenecji? Chcielibyście dowiedzieć się więcej na temat tego rejonu Włoch? Dajcie znać w komentarzach.

<ARTYKUŁ STWORZONY WE WSPÓŁPRACY Z WŁOSKĄ IZBĄ TURYSTYCZNĄ>
Renata
Jestem tu

Renata

absolwentka UW i University of Southern Denmark, waleczna księżniczka, alergiczka, jedynaczka walcząca od dziecka z samotnością i kompleksami, marzycielka, niepoprawna optymistka, samotna podróżniczka i organizatorka wypraw grupowych na 4 kontynentach, która kocha latać samolotem od 3 roku życia, mieszkała w Hiszpanii i Danii, aktualnie jest w Londynie
Renata
Jestem tu
  • Uwielbiam Wenecje, ale najchętniej posiedziałabym tam, gdy nie będzie w niej w ogóle turystów. To miasto jest piękne, ale tłumy nie pozwalają go „poczuć” :C

    • Szkoda tylko, że nie ma takiej pory roku gdy jest pusto. Polecam spacery po godz. 19 wtedy już nie ma tłumów i można ‚poczuć’ miasto 🙂

  • Piękna plaża… ahh te słońce, wracaj już do nas <3