DZIEŃ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH I ZWYCZAJE NA ŚWIECIE

Pisanie artykułu zaczynałam z przeświadczeniem, że każda kultura i religia ma w zwyczaju pielęgnować pamięć po zmarłych. W Polsce obchodzimy Dzień Wszystkich Świętych oraz Zaduszki. Byłam ciekawa, jak jest w innych krajach, również tych niechrześcijańskich. Muszę przyznać, że przeżyłam małe zaskoczenie. Chcecie wiedzieć dlaczego? Jakie są najciekawsze zwyczaje na świecie związane z tym świętem? Zapraszam do przeczytania tego tekstu. Nie przeraźcie się ilością tekstu, ale zebrałam  dużo ciekawych  informacji.

To, co mnie zaskoczyło, to przede wszystkim fakt, że Dzień Wszystkich Świętych jest typowo chrześcijańskim świętem i nie zawsze ma swój odpowiednik w innych kulturach. W Indonezji rytuały różnią się w zależności od religii. W Katarze nie ma w ogóle tradycji wspominania zmarłych. W niektórych częściach Iranu czas święta Nouruz (święto natury) jest także czasem wspominania zmarłych i odwiedzania ich grobów. W Japonii mają święto O-bon. To coś jakby święto zmarłych, ale prędzej mu do Dziadów.

41-dzien-wszystkich-swietych-polska
Zapalone znicze na cmentarzu w Lubinie; wykonanie i własność zdjęcia: www.lowcyprzygod.tv

Kiedy w Polsce to czas zadumy, a w Niemczech dzień, kiedy nie można urządzać hucznych zabaw to w Meksyku i Ekwadorze czas radosny i imprezowy. Podobnie zresztą jest w przypadku Halloween w USA, Hiszpanii czy w Indiach. Jest to też święto obchodzone przez część innych wyznań oraz osoby niewierzące, jako forma oddania czci i szacunku zmarłym. Bez względu na to, jakie jest podejście do tego tematu mamy do czynienia z wieloma tradycjami i obrządkami, o których opowiem Wam dalej.


POLSKA : DZIEŃ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH i ZADUSZKI


Jestem Polką, dlatego na początek postanowiłam zgłębić wiedzę na temat tego święta w Polsce. Jego tradycja sięga kilku wieków. Dzień Wszystkich Świętych obchodzony jest 1 listopada i zapoczątkował go papież Grzegorz IV już w 837 roku n.e. W ten sposób chciano oddać cześć wszystkim chrześcijanom, którzy zostali zbawieni i poszli do nieba. W 998 r. n.e. św. Odylon, opat benedyktynów w Cluny we Francji ustanowił 2 listopada Dniem Zadusznym. To dzień wspominania zmarłych oraz modlitwy za tych, którzy przebywają w czyśćcu. Czyściec to stan bolesnego oczyszczenia po śmierci, gdyż nie wszyscy od razu idą do nieba. W czyśćcu są ludzie, którzy umarli w przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni. Mają im w tym pomóc modlitwy żyjących.

1 listopada jest dniem wolnym od pracy. Nie zmieniono tego również w czasach PRL-u, ale oficjalnie próbowano mu nadać charakter świecki, utrwalając nazwę Dzień Zmarłych.

Zapalone znicze na cmentarzu w Gdańsku; wykonanie i własność zdjęcia: https://www.instagram.com/adelinakey/
Zapalone znicze na cmentarzu w Gdańsku; wykonanie i własność zdjęcia: https://www.instagram.com/adelinakey/

Podczas tych dwóch dni całe rodziny odwiedzają cmentarze, by ozdobić groby bliskich kwiatami oraz zniczami. Odbywają się w tym czasie specjalne msze m.in. za bohaterów wojennych, artystów czy różnych działaczy społecznych. To czas, kiedy wszystkie cmentarze rozświetlone są blaskiem światełek. Ludzie przychodzą na cmentarze nie tylko położyć kwiaty, ale również pomodlić się, powspominać zmarłych oraz z nimi porozmawiać. Istnieje przeświadczenie, że tego dnia dusze zmarłych mogą się z nami kontaktować. Wizyta na cmentarzu zawsze zmusza do refleksji. Tu najbardziej czuje się obecność śmierci w ludzkim życiu. Ktoś, kto tego dnia z pewnych względów nie odwiedził pochówku bliskich, może zapalić znicz pod krzyżem, który znajduje się na każdym cmentarzu, co ma znaczenie symboliczne.

Jedną z tradycji jest kwesta na rzecz wybranych nekropolii. W zbiórkach prowadzonych na terenie cmentarzy zbierane są pieniądze na odnowienie starych pomników i zabytkowych cmentarzy. Na warszawskich Powązkach kwestują artyści, politycy oraz ludzie znani z przestrzeni publicznej.

Miodek turecki zwany trupim, typowy krakowski przysmak na Dzień Wszystkich Świętych
Miodek turecki zwany trupim, typowy krakowski przysmak na Dzień Wszystkich Świętych

Od ponad wieku na cmentarzach (głównie krakowskie i warszawskie) można również odwiedzić liczne kramy, a na nich kupić m.in. „miodek turecki” zwany trupim (kawałki karmelizowanego cukru z dodatkiem olejków zapachowych z wtopionymi kawałkami pokruszonych orzechów włoskich), pańską skórkę (podłużny cukierek z gumy arabskiej, cukru miałkiego, białka jajecznego, ubitego na pianę i olejku kwiatu pomarańczowego) oraz obwarzanki na sznurkach. Kiedyś kupowano je głównie dzieciom, by osłodzić im pobyt na cmentarzach.

Typowy warszawski przysmak na Dzień Wszystkich Świętych: pańska skórka i obwarzanki
Typowy warszawski przysmak na Dzień Wszystkich Świętych: pańska skórka i obwarzanki

Ze Świętym Zmarłych wiążą się też różne ludowe obrządki i zabobony. Aktualnie ludzie dają na kościół tzw. wypominki w postaci pieniędzy i kartki z imieniem zmarłego, prosząc, by cały Kościół modlił się za nich. W przeszłości wierzono, że żebracy siedzący przed kościołami i cmentarzami (nazywani dziadami) utrzymują kontakt z zaświatami i to właśnie ich proszono o modlitwę za zmarłych. W zamian dostawali oni specjalnie wypiekane małe chlebki (tzw. powałki lub heretyczki), kaszę, mięso i ser. Zgodnie z tradycją wypiekano tyle chlebów, ilu było zmarłych w rodzinie. Chleb otrzymywał również ksiądz danej parafii, by modlił się za tych, którzy już nie mają żadnych bliskich. Chleby musiały być zawsze wypieczone dzień lub dwa dni wcześniej, gdyż 1 listopada w piecu rzekomo miały spotykać się dusze zmarłych przodków. Tego dnia cała rodzina zasiadała do uroczystej kolacji i modlitwy przy przykrytym białym obrusem stole, na którym też kładziono chleb dla przybyłych zmarłych.

Uroczystość Dziadów, źródło zdjęcia: www.lednicamuzeum.pl
Uroczystość Dziadów, źródło zdjęcia: www.lednicamuzeum.pl

Zwyczaj ten pochodził jeszcze z czasów przedchrześcijańskich, gdy urządzano na cmentarzach tzw. uroczystości dziadów, czyli biesiad, podczas których wywoływano zmarłych. Na grobach stawiano garnki z miodem i kaszą, jajka. Wylewano przez ramię wódkę lub kropiono nią groby. W ten sposób żywi biesiadowali ze zmarłymi. Wierzono przy tym, że w zamian zapewnią sobie pomyślność dla rodziny i owocne zbiory. Co ciekawe, w Hiszpanii nadal praktykuje się wypiekanie zadusznego pieczywa, o czym możecie przeczytać w dalszej części tekstu.

Inną zaś tradycją było palenie ognisk, aby wskazać wędrującym duszom drogę oraz pozwolić im się ogrzać. Później zaczęto ogień palić na grobach, co jest praktykowane do dziś w postaci zniczy i świeczek. Ogniska rozpalano także na rozstajach dróg, by ochronić żywych przed wizytą demonów oraz duchów potępionych samobójców, topielców czy skazanych na śmierć morderców.


USA: CELTYCKIE ŚWIĘTO HALLOWEEN 


Z tradycji słowiańskich dziadów oraz celtyckiego święta Samhain wywodzi się anglosaskie Halloween, podczas którego straszne przebrania mają odstraszać błąkające się duchy. Halloween obchodzone jest w wieczór 31 października, czyli przed Dniem Wszystkich Świętych nie tylko w USA, ale też w Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Irlandii. W przeciwieństwie do Dnia Wszystkich Świętych nie jest świętem urzędowym i wywodzi się prawdopodobnie od celtyckiego święta Samhain. Dwa tysiące lat temu w nocy z 31 października na 1 listopada duchy zmarłych zstępowały na ziemię w poszukiwaniu domu u żywych. Aby odstraszyć te złe i jednocześnie zapewnić sobie dobre plony wystawiono przed domami jedzenie. Do tego zwyczaju nawiązuje prawdopodobnie współczesna zabawa trick or treat (cukierek albo psikus), podczas której dzieci chodzą po domach z koszyczkami na cukierki. Gdy ktoś nie chce dać cukierka, otrzymuje od dzieci w zamian psikusa.

Zabawa cukierek albo psikus, źródło zdjęcia: http://www.21alive.com/
Zabawa cukierek albo psikus, źródło zdjęcia: www.21alive.com

Sami zaś Celtowie w brudnych i starych ubraniach włóczyli się po wsiach. Palono również ogniska, przy których tańczono w dziwnych strojach, by przywołać jasność i odstraszyć demony. Stąd prawdopodobnie utrwaliła się współczesna tradycja przebierania się w Halloween w dziwaczne stroje lub za straszne postacie takie jak wampiry, czarownice itd.

41-halloween-2

Później Halloween pod wpływem chrześcijaństwa zostało wyparte przez uroczystość Wszystkich Świętych. Swój renesans przeżyło dopiero w latach 40 XX wieku za sprawą irlandzkich imigrantów w USA. Pierwsze obchody Halloween miały miejsce 31 października 1920 roku w mieście Anoka stanie Minnesota. Tradycję kontynuowano w kolejnych latach, a w drugiej połowie XX wieku święto trafiło do zachodniej Europy. Nazwa Halloween wywodzi się prawdopodobnie od skróconej nazwy „All Hallows’ Eve”, czyli Wigilii Wszystkich Świętych.

Dynie z wydrążonymi rysami; wykonanie i własność zdjęcia: https://www.instagram.com/hirohisa.wolf/
Dynie z wydrążonymi rysami; wykonanie i własność zdjęcia: https://www.instagram.com/hirohisa.wolf/

W czasie imprez organizuje się różne zabawy. Jedną z nich jest apple bobbing. Osoba, która chce zapewnić sobie szczęście w nadchodzącym roku, musi bez użycia rąk wyłowić z miski jedno z jabłek. Można też zjadać wiszące na sznurkach owoce i ciastka. Podobny efekt można uzyskać, przeskakując przez świeczki. Nie mogą one zgasnąć. Jeśli zaś chcemy sobie zapewnić szczęście w miłości, to musimy wrzucić orzech do płonącego ognia. Jeśli pęknie z trzaskiem, to znajdziemy odwzajemnioną miłość. Oprócz tego organizuje się różnego rodzaju wróżby.

Zabawa apple bobbing w czasie imprez Halloween, źródło zdjęcia: www.southwood.me
Zabawa apple bobbing w czasie imprez Halloween, źródło zdjęcia: www.southwood.me

Nawiązując do celtyckich obrządków, w oknach lub drzwiach domów stawia się lampy w formie świeczek w wydrążonych dyniach (Jack o’lantern). Dla irlandzkich chłopów oznaczała ona błędne ogniki uważane za dusze tragicznie zmarłych. W czasie tajemniczych obrzędów miano uwalniać ludzkie dusze z ciał czarnych kotów i nietoperzy


HISZPANIA : EL DIA DE TODOS LOS SANTOS


Tak jak wspominałam wcześniej w Hiszpanii na Dzień Wszystkich Świętych nadal piecze się tzw. zaduszne pieczywo. Na 1 listopada wypieka się słodkie kulki panellets (puree z batatów i mielonych migdałów, obtoczone przed smażeniem w pestkach pinii). W Barcelonie, stolicy Katalonii natomiast nadziewa się je suszonymi owocami, a do ciasta dodaje przyprawy korzenne, kakao lub mielone kasztany.

41-panellets

Na 2 listopada, czyli Dzień Zaduszny przygotowuje się huesos de santo – „święte kości”, czyli smażone na oliwie małe płaskie ciastka z mielonych migdałów, miodu i cukru. Zjada się je po powrocie z cmentarza. Dawniej wierzono, że w ten sposób uwalnia się duszę z czyśćca, a zjadanie „kości świętego” oznacza, że kocha się swoich bliskich zmarłych.

41-huesos-de-santo

Inną tradycją jest zupa – gulasz z dyni gotowana na wolnym ogniu przez gospodynię domu. Ogień ma symbolizować ognisko domowe. Przepis na zupę jest następujący: najpierw podpiekamy na patelni pomidory, zielony pieprz, posiekaną cebulę i czosnek, wrzucamy następnie do garnka i dodajemy dynię, ziemniaki, duże kości oraz ciecierzycę, doprawiamy pieprzem i solą oraz zalewamy wodą na ¾ i gotujemy przez godzinę. Po tak sytej kolacji młodzi ludzie najczęściej wychodzą na imprezy w stylu Halloween.

41-zupa-dyniowa

Poza tym podobnie jak w Polsce 1 listopada ludzie odwiedzają cmentarze, by położyć kwiaty na grobach zmarłych i się pomodlić. Jest to trochę utrudnione, bo hiszpańskie cmentarze coraz częściej przypominają parki z wielopiętrowymi grobowcami z tabliczkami. W Hiszpanii coraz popularniejsza jest kremacja. Zamiast zniczy używa się elektrycznych lampek.

41-hiszpanski-cmentarz2

Za to nadal w niektórych miejscowościach praktykuje się rozpalanie ognisk, aby wskazać drogę zbłąkanym duszom. W niektórych miastach można też spotkać tzw. braci fossores, którzy dbają o opuszczone groby i się modlą.

41-hiszpanski-cmentarz

W katedrach często wystawia się relikwie świętych. Obyczaje różnią się w zależności od regionu i tego, z którym męczennikiem jest związane dane miasto. W prowincji Soria (w północnej Hiszpanii) do dziś praktykuje się w nocy z 1 na 2 listopada tzw. pochód dusz. Podczas procesji mieszkańcy podzieleni na kawalerów, żony i pozostałych, niosąc świece, śpiewają tradycyjne pieśni i odprawiają modlitwę Ojcze Nasz. Na koniec procesji ksiądz rozdaje ciastka i wino. W okolicach miasta Alicante w nocy przed 2 listopada pali się w domach świece, aby dusze zmarłych bliskich odnalazły drogę do domu. Natomiast koło Teruel w Aragonii bije się w dzwony. Kiedyś wierzono też, że w tę noc należy się najeść, by zostawić w ciele jak najmniej miejsca dla złej zbłąkanej duszy.


MEKSYK: RADOSNA FIESTA CZYLI DIA DE MUERTOS


To zabawne jak dużą rolę w tym dniu odgrywa jedzenie oraz światło. Nie inaczej jest w przypadku Meksykanów. Potrafią przy tym łączyć dobrą zabawę z chwilą zadumy. Dia de Muertos, czyli Dzień Zmarłych obchodzą przez dwa dni. 1 listopada jest tzw. El Dia de Inocentes (Dzień Niewiniątek), w którego czasie oddaje się cześć głównie zmarłym dzieciom. Dorosłym zmarłym jest poświęcony Dzień Zaduszny 2 listopada.

Obchody Dnia Zmarłych sięgają 3000 lat i wywodzą się z prekolumbijskich tradycji ludów Ameryki Centralnej, takich jak Majowie, Aztekowie, Nahua, Purépecha i Totonakowie. Jest to radosny czas w Meksyku, bo tego dnia żywi mogą obcować ze zmarłymi bliskimi, którzy ich odwiedzają.

41-catrina-dia-muertos-meksyk

Zgodnie z kalendarzem słonecznym Azteków Dzień Zmarłych wypadał 9 miesiąca zwanego Tlaxochimaco (narodziny kwiatów) i był poświęcony „Królowej Śmierci”, czyli bogini Mictecacíhuatl (żona boga Mictlantecuhtli, Władcy Krainy Zmarłych). W XVI wieku w wyniku hiszpańskiej kolonizacji datę przesunięto na początek listopada, kiedy to właśnie w hiszpańskim kalendarzu wypadał Dzień Wszystkich Świętych. Z połączenia tradycji chrześcijańskich z pogańskimi wywodzi się współczesny Dia de Muertos.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To, co wyróżnia Meksykańskie obchody to przede wszystkim podejście do samej śmierci, która została przez nich spersonifikowana. Najczęściej można ją spotkać pod postacią szkieletu kobiety w eleganckiej sukni i kapeluszu z piórami, nazywanej „Catrina”. Śmierć była i jest bohaterką meksykańskich rycin. Najbardziej znane są te autorstwa Jose Guadalupe Posady, który przedstawiał ją w codziennych sytuacjach, jako przekupkę, lekarza, pijaka, pokojówkę itd. Miały one charakter szyderczy podobnie jak współczesne krótkie satyryczne skecze (rimas lub calaveritas) o ludzkich czaszkach oraz poprzebierane ludzkie szkielety. Szyderstwo jest najczęściej skierowane w polityków. Śmierć nabiera osobowość czy karykaturę danej żyjącej osoby i prawi rymowanki zza grobu.

41-dia-de-muertos-meksyk-2

Głównym jej symbolem jest calavera – czaszka. Już Aztekowie posiadali specjalne miejsce kultu czaszek zwane tzompantli, gdzie umieszczali czaszki na kijach. Dziś robi się je z papieru, wosku, plastiku i wszelkiego rodzaju dostępnych materiałów. Rodzina i przyjaciele zjadają zrobione z cukru czaszki calaveras de dulce, często doprawione tequillą, szarłatem lub czekoladą.  Oprócz tego podobnie jak jest to w Polsce i Hiszpanii, wypieka się specjalne słodkie drożdżowe pieczywo (pan de muerto).

41-pan-de-muerto

Meksykanie tak jak Europejczycy wykorzystują ten czas na odwiedzenie i posprzątanie grobów. Dekorują je licznymi kwiatami i wieńcami ze słoneczników czy róż. Szczególnym kwiatem jest tzw. kwiat zmarłych (flor de muertos), czyli meksykańska odmiana aksamitki (cempasúchitl lub cempaxóchitl), którą hodowano jeszcze w czasach prekolumbijskich. Niektóre kwiaty osiągają wysokość nawet 1 metra. Według wierzeń mają one moc prowadzenia zmarłych do ołtarzy.

41-meksykanski-cmentarz

Meksykanie mają głęboko zakorzenioną wiarę to, że żywi muszą dbać o zmarłych. W tym celu budują w centralnej części domu specjalne ołtarze z darami (ofrendas). Wśród nich mogą się znaleźć przedmioty należące do zmarłego, chleb zmarłych, szklanki z wodą i talerze z potrawami, a w przypadku dorosłych zmarłych również butelki z alkoholem i cygara. Na ołtarzu musi się też obowiązkowo znaleźć fotografia zmarłego. Zawsze są na nim umieszczone wizerunki świętych i Matki Boskiej. W jego przestrzeni zmarli komunikują się z żywymi. Żyjący muszą zadbać o to, by zmarli się najedli oraz wskazać im drogę do ołtarza. W tym celu stawiają woskowe świeczki nazywane veladoras. Światło świecy, według indiańskich wierzeń pomaga zmarłym przebyć rzekę, za którą znajduje się królestwo zmarłych i trafić z powrotem do domu. Dlatego też na świecy umieszcza się imię zmarłego, żeby dokładnie wiedział, dokąd ma się kierować.

41-dia-de-muertos-oltarz-meksykanski

Poza aspektem rodzinnym meksykańskie Święto Zmarłych ma przede wszystkim wymiar imprezowy. Za murami cmentarza organizowane są verbeny-fiesty uliczne z muzyką i śpiewami. W stolicy Meksyku, na głównym placu – Zocalo, budowane jest cale „miasteczko” zmarłych z licznymi instalacjami i specjalnym programem artystycznym.

41-dia-de-muertos-meksyk

Na ulicach są stragany pełne słodyczy takich cukrowe czaszki, czekoladowe trumny, marcepanowe kościotrupy itd. Niektórzy zjadają czaszki ze swoimi imionami. Dzieci natomiast przebierają się za zjawy i podobnie jak podczas Halloween zbierają po domach słodycze. Bez względu na wiek oraz pochodzenie okres celebrowania Święta Zmarłych w Meksyku jest jednym z barwniejszych i radośniejszych okresów w ciągu roku, co przyciąga rzesze turystów.

Słodycze na Dzień Zmarłych; wykonanie i własność: https://www.instagram.com/thebakeryshop/
Słodycze na Dzień Zmarłych; wykonanie i własność: https://www.instagram.com/thebakeryshop/

JAPONIA:  KOLOROWE ŚWIĘTO ZMARŁYCH O-BON


Japończycy nie obchodzą typowego Dnia Zmarłych, jak to jest w Europie. Mają coś na wzór słowiańskich Dziadów i nazywają to święto O-bon. Jego tradycja sięga 500 lat, czyli było obchodzone w Japonii jeszcze przed wprowadzeniem buddyzmu. O-bon trwa trzy dni w połowie sierpnia. Pierwotnie przypadało na 15 dzień siódmego miesiąca kalendarza księżycowego. Aktualnie w różnych regionach odbywa się w różnym czasie. Japończycy wierzą, że w tym czasie zmarli odwiedzają swoich bliskich. Dzielą przy tym duchy na trzy grupy: przodków, osób zmarłych tragicznie oraz gaki, czyli głodne duchy.

41-bon-odori-2

W Japonii święto zmarłych nie jest dniem oficjalnie wolnym od pracy. Mimo to w tym czasie całe rodziny zjeżdżają się do domów, by złożyć ofiary do świątyni oraz spotkać się z duchami zmarłych. Z tej okazji na buddyjskich ołtarzach przed domem nazywanych butsudan składane jest jedzenie. Natomiast w środku wiesza się lampiony, które mają wskazać drogę błąkającym się duchom. Niektóre rodziny też pierwszego dnia O-bon wystawiają przed domem zrobione z warzyw figurki imitujące zwierzęta. W ten sposób pragną zapewnić duchom środek transportu z krainy zmarłych. Później przenosi się je na ołtarze.

41-obon-hika

Poza tym Japończycy pierwszego dnia odwiedzają groby zmarłych, które jednak nie przypominają typowego cmentarza, ze względu na wpływ buddyzmu. Znajdują się one najczęściej przy świątyniach buddyjskich w formie kamiennych obelisków. Podobnie jak w kulturze chrześcijańskiej groby dekoruje się kwiatami, a później przy nich modli się, paląc kadzidła. Ogólnie praktykowane jest również przekazywanie ofiary dla duchów gaki w świątyni. Istnieje przekonanie, że duchy te przyjmują pożywienie tylko od mnichów.

41-japonski-cmentarz

Dosyć ciekawą tradycją jest tzw. taniec bon-odori. Jest on szczególnie widowiskowy w Kioto. Grupy ludzi ubranych w letnie kimona o nazwie yukata tańczą go wieczorem w ogrodach, parkach i na placach przy świątyniach. Wybiera się zazwyczaj takie miejsca, które mają stanowić granicę pomiędzy światem żywych i umarłych. Tańcowi towarzyszą dźwięki bębnów i można się przyłączyć do niego w dowolnym momencie. W ten sposób witają oni przybywających zmarłych. Kroki tańca bon-odori różnią się dla poszczególnych rejonów Japonii. Bon-dori nawiązuje do tańca, który miał wykonać mnich Mokuren Sonja, potomek Siakjamuniego w podziękowaniu za oświecenie matki, która była głodnym duchem gaki.

41-swieto-obon-bondori-taniec

Trzeciego, czyli ostatniego dnia O-bon Japończycy puszczają na wodę papierowe lampiony (chōchin), aby zaprowadziły dusze zmarłych z powrotem do ich krainy. Zwyczaj ten nazywa się tōrō nagashi i stanowi swoistą atrakcję turystyczną. Dlatego święto O-bon często nazywane jest Festiwalem Latarni.

41-obon

Kioto zyskało również sławę ze względu na inną tradycję. 16 sierpnia, na otaczających miasto pięciu wzgórzach rozpalane są ogniska, które układają się kolejno w kształt chińskiego znaku 大 (dai-wielki) na wzgórzu Higashiyama, znaki myō” 妙 oraz „hō” 法 (symbolizujące cudowne nauczania Buddy) na wzgórzach Mandoro i Daikokuten, łodzi na wzgórzu Funa Nishigamo, kolejnego znaku „dai” na górze Okita oraz bramy torii na wzgórzu Mandara. Ceremonia ta nazywa się Gozan-no okuri-bi, a popularnie znana jest jako Daimonji-yaki.

41-obon-2


CHINY : AŻ TRZY ŚWIĘTA ZMARŁYCH


Jeszcze ciekawiej przedstawiają się zwyczaje chińskie, które łączą tradycję ze współczesnym Halloween. Chińczycy wyznania katolickiego podobnie jak Europejczycy obchodzą Dzień Wszystkich Świętych 1 listopada. Natomiast poza tym w kalendarzu chińskim występują jeszcze Święto Przodków oraz Święto Głodnych Duchów.

Święto Przodków, czyli Qingming Jie jest obchodzone według chińskiego kalendarza 106 dnia po zimowym przesileniu, czyli od 5 do 7 kwietnia. Z tych trzech świąt jest najważniejsze i jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Jeszcze przed rozpoczęciem obchodów Chińczycy sprzątają groby. Podczas trwania Qingming Chińczycy odwiedzają groby, by złożyć dary przodkom oraz zapalić kadzidła. Najstarszy członek rodziny zapala przed grobem świeczki. W ten sposób chcą sobie zyskać przychylność duchów i szczęście w nadchodzącym roku.

41-qingming-jie

Powszechnie wyznaje się, że po śmierci zmarli prowadzą drugie życie. Bardzo często na rozstawionych stołach poza jedzeniem i piciem oraz kwiatami stawia się prochy zmarłego. Jest to wyraz wspólnego ucztowania z nieżyjącymi. Jest to o tyle łatwe w organizacji, że osoby zmarłe są spopielane, a następnie ich prochy składuje się w drewnianych urnach i umieszcza w przegródce na jednym z regałów w pomieszczeniach przypominających biblioteki. Każda skrzyneczka jest opisana i często w towarzystwie dzbanka do herbaty oraz roślinki.

41-qingming-jie2

Poza miastem praktykuje się palenie specjalnych pieniędzy oraz kartonowych modeli domów, samochodów czy innych rzeczy codziennego użytku. W ten sposób rzeczy przekazywane są do zaświatów, by w pełni zaspokoić potrzeby zmarłego i zapewnić sobie ich opiekę. Poza tym puszcza się na wodzie małe trzcinowe łódki z lampionami, które mają wskazywać drogę zagubionym duchom.

41-qingming-jie3

W dużych miastach na popularności zwłaszcza wśród młodych ludzi zyskuje Halloween. Coraz powszechniejszy staje się zwyczaj przebierania za straszne postaci z filmu i wychodzenie na imprezy.

41-zhongyuanjie

Natomiast Święto Głodnych Duchów, czyli Zhōngyuánjié przypada 15 dnia siódmego miesiąca. Według chińskich wierzeń w tym miesiącu duchy przybywają na 30 dni, by odwiedzić żyjących. Są to najczęściej duchy osób, które nie mają już żyjących bliskich i błąkają się po ziemi w poszukiwaniu jedzenia i picia. By ich zaspokoić podobnie jak w przypadku święta Qingming Jie buddyści i taoiści modlą się, palą kadzidła oraz składają dary. W przeciwieństwie do Święta Przodków w czasie Święta Głodnych Duchów składa się hołd wszystkim zmarłym, a nie tylko przodkom.


PORTUGALIA: DZIEŃ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH I CHLEB PAO-POR-DEUS 


W Portugalii podobnie jak w innych chrześcijańskich krajach obchodzi się Dzień Wszystkich Świętych 1 listopada. Poza tradycyjnym odwiedzaniem cmentarzy by złożyć kwiaty na grobach, zachowały się jeszcze zwyczaje z czasów słowiańskich Dziadów czy celtyckiego święta Samhain.

41-pao-por-deus

Jednym z nich jest „Pao-por-Deus”, czyli „chleb dla Boga”. Kiedyś było to ciasto rozdawane ubogim z okazji Dnia Wszystkich Świętych. Tego dnia też dzieci chodziły w grupach po domach i śpiewały tradycyjne piosenki. W zamian otrzymywały owoce, ciastka migdały. Z czasem ta tradycja przerodziła się w coś na wzór amerykańskiej zabawy „cukierek albo psikus”. Dzieci poniżej 10 roku życia od wczesnych godzin porannych chodzą po domach i zbierają słodycze.


BUŁGARIA I ZADUSZKI ARCHANIELSKIE


W Bułgarii, w której dominującym wyznaniem jest Bułgarski Kościół Prawosławny, nie obchodzi się Dnia Wszystkich Świętych. Natomiast 3 listopada świętuje się Dzień Zaduszek Archanielskich ku czci poległych za ojczyznę żołnierzy. Na cmentarzach wojskowych i przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Sofii składane są wieńce. Tego dnia Bułgarzy odwiedzają cmentarze, by na grobach swoich bliskich zapalić świece oraz polać je czerwonym winem. Następnie można się napić jeden kieliszek, ale nie z tej samej butelki. Wino symbolizuje krew Chrystusa. Ludzie też często przynoszą jedzenie. W ten sposób symbolicznie ucztują ze zmarłymi. Dni zaduszne w Bułgarii obchodzi się kilka razy w roku. Te obchodzone w ostatnią sobotę przed Świętem Zesłania Ducha Świętego (Zielone Świątki) określane są często czereśniowymi Zaduszkami ze względu na zwyczaj przynoszenia na grób czereśni.

41-bulgaria-zaduszki-archanielskie


WIELOKULTUROWE FILIPINY I INDONEZJA


W przypadku Indonezji gdzie występuje obok siebie wiele religii takich jak islam, buddyzm, hinduizm oraz chrześcijaństwo kultywuje się pamięć o zmarłych i modlitwę za nich według tradycji i zwyczajów swojej religii, oraz kultury Azji i Wschodu. Tradycje różnią się w zależności od danej prowincji czy regionu. Obchodzi się tu też 10 listopada święto poświęcone bohaterom narodowym.

41-indonesia

Na Filipinach podobnie jak w innych krajach katolickich Dzień Zmarłych jest praktykowany 1 listopada. Filipińczycy wówczas odwiedzają cmentarze i dekorują groby kwiatami, świecami oraz balonami. Powszechne jest również zastawianie grobów jedzeniem oraz nocne balowanie, które zwykle kończy się spaniem na płycie grobowej. Ciekawym zwyczajem jest tzw. „pangangaluluwa”, czyli zorganizowane grupy muzykantów i śpiewaków, którzy wędrują po domach, by wstawić się za zmarłych.

41-filipinos


Jak widzicie, w zależności od kultury i religii praktykowane są różne zwyczaje związane z czczeniem zmarłych. Niektóre z nich mogą zaskakiwać, a inne brzmią znajomo. Zgadzacie się ze mną? Czy artykuł był dla Was ciekawy? Tradycje, którego kraju podobają się Wam najbardziej, a może ktoś z Wami miał przyjemność w nich uczestniczyć? Wasze komentarze są dla nas bardzo ważne.

 

Ewa

Ewa

Matka zakręconej córki, absolwentka politologii i słuchaczka filologii rosyjskiej, tytan pracy, kobieta o wielkim sercu i po przejściach, ulubiona nauczycielka historii od 30 lat, politolog, podróżniczka od 19 roku życia, która przejechała świat od Berlina aż pod koło podbiegunowe. Podróżowanie za żelazną kurtyną to była dla niej nie tylko przygoda, ale tez sposób na utrzymanie się i zdobycie pieniędzy na studia.
Ewa
  • Nataleczka

    Rok temu bylam na Obon wlasnie w Kioto. Cos pieknego. Nigdy wczesniej nie widzialam tylu lampionow w jednym miejscu.

    • Curly Trips (Ewa)

      Tylko Ci pozadroscic 🙂 A udalo Ci sie zobaczyc taniec bon-odori?

      • Nataleczka

        o tak 🙂 niesamowite wrazenie zobaczyc tylu tanczacych ludzi w jednym miejscu 🙂