NAPADLI CIĘ A TY NIE MOŻESZ KRZYKNĄĆ? CO ZROBIĆ?

Pamiętacie, z horrorów sceny, gdy napadnięta kobieta, zamiast krzyczeć stoi jak wryta. W przypadku filmu Krzyk większość się śmiała. Dokładnie tak samo reagujemy, gdy ktoś ucieka schodami na górę, zamiast na dół do drzwi. Tymczasem to nie jest takie śmieszne, bo w chwilach ogromnego napięcia i strachu nasz umysł potrafi reagować w sprzeczności z logiką. Jak sobie pomóc?


Napad: czy krzyk może nas uratować?


Zwykle może nas uratować sam krzyk, ale nie zawsze jest to takie proste. Sama się o tym przekonałam, gdy napadnięto mnie w nocy na jednej z ulic w centrum Warszawy. Mimo że chciałam krzyczeć, nie byłam w stanie. Czułam, jakbym straciła głos. Do dziś się zastanawiam, co mnie bardziej paraliżowało – zwykły strach czy może np. wstyd, bo to przecież nie jest naturalne, żeby nagle krzyczeć „na pomoc”. Żałuję, że tego dnia nie miałam przy sobie osobistego alarmu Ila Dusk.16. alarm osobisy ila dusk


Jak mały breloczek może Ci uratować życie


To niewielkie urządzenie wygląda jak zwykły breloczek. Emituje przez kilka minut krzyk kobiecy o mocy kilku decybeli. W chwili zagrożenia wystarczy tylko pociągnąć zawleczkę, a urządzenie zostanie uruchomione od razu. Bardzo polecam to rozwiązanie wszystkim. Może się okazać przydatne nie tylko dla kobiet.

W przypadku zgubienia się na wycieczce ułatwiamy namierzenie nas. Może ono mieć zastosowanie w prawie każdej awaryjnej czy wypadkowej sytuacji. Urządzenie może posłużyć nie tylko za osobisty alarm, ale również, jako sygnał, że coś nam się stało, gdy np. przewrócimy się na stoku czy złapie nas skurcz w wodzie. Możemy go kupić bezpośrednio na stronie producenta lub w sklepie internetowym, m.in. na koncept-shop, allegroamazon. Koszt to około 70 PLN. Myślicie, że to dużo? Bo ja myślę, że to niewielka cena za zwiększenie swojego bezpieczeństwa.

16. alarm osobisy ila dusk 2


A co Wy myślicie o noszeniu tego urządzenia przy torebce zamiast breloczka? Może słyszeliście jeszcze o innych ciekawych rozwiązaniach? Podzielcie się nimi w komentarzach.

Renata
Jestem tu

Renata

absolwentka UW i University of Southern Denmark, waleczna księżniczka, alergiczka, jedynaczka walcząca od dziecka z samotnością i kompleksami, marzycielka, niepoprawna optymistka, samotna podróżniczka i organizatorka wypraw grupowych na 4 kontynentach, która kocha latać samolotem od 3 roku życia, mieszkała w Hiszpanii i Danii, aktualnie jest w Londynie
Renata
Jestem tu